Czy istnieje możliwość wynegocjonowania niższej marży od kredytu?

Coraz częściej, udając się do banku, negocjujemy z bankiem możliwość zapłaty niższej marży od kredytu. Wiadomo, że każdy liczy na to, aby jak najmniej zapłacić za uzyskany kredyt. Banki oczywiście nic nigdy nie dają za darmo. Wiadomo: coś za coś. Istnieje możliwość negocjacji niższej marży, jeśli spełnimy wymagania czy też prośby banku. Znakomita zdolność kredytowa to jeden z czynników, dzięki któremu bank przychylniej na nas spojrzy. A wiadomo, że dobra zdolność, to dobre zarobki. Kredytodawcy nie ukrywają, że wysokie zarobki są dobrym atutem. Jeśli dobre zarobki, to i dobry zawód.Osoby wykonujące wolne zawody, typu lekarze, adwokaci, weterynarze, doradcy podatkowi, czy dziennikarze są szczególnie lepiej traktowani. Jeśli jednak nasze zarobki nie są duże, albo nie wykonujemy dobrze płatnego zawodu, to również możemy liczyć na niską marżę. Banki obniżają prowizję, jeśli zgodzimy się skorzystać z dodatkowych produktów. Jeśli wyrazimy chęć zakupu innego produktu, oprócz zaciągnięcia kredytu, to dla banku jest to dobry argument na nagrodzenie klienta. Najczęściej do gamy dodatkowych produktów zalicza się: otwarcie konta osobistego lub inwestycyjnego, wydanie karty kredytowej czy też wykupienie dodatkowego ubezpieczenia, na przykład na życie, czy w razie utraty pracy. Jak więc widać istnieje wiele możliwości negocjacji wysokości marży z bankiem.

30.07.2010. 05:21

Emerytom i rencistom będzie trudniej zaciągnąć kredyt.

W najbliższym czasie banki mogą zaostrzyć przepisy dotyczące udzielania kredytów rencistom i emerytom. Posłowie bowiem przygotowują ustawę, która będzie miała na celu ograniczenie zajmowania przez komorników rent i emerytur. Ograniczenia będą dotyczyły kwoty wolnej od potrąceń dokonywanych egzekucji na podstawie tytułu wykonawczego na pokrycie należności innych od świadczeń alimentacyjnych. Obecnie kwota wolna od potrąceń stanowi 50 % emerytury lub renty, a więc 353,15 złotych. Natomiast po uchwaleniu ustawy, poprzeczka ta zostanie podwyższona i kwotą wolną od potrąceń będzie ponad 700 złotych. Jest to na pewno miła informacja dla emerytów i rencistów, wśród których rośnie liczba osób, którym komornicy zabierają otrzymywane świadczenia z ZUS-u. Jednak specjaliści od finansów i bankowcy są innego zdania. Uważają oni, że jeśli projektowana przez rząd ustawa wejdzie w życie, to będzie to miało negatywne skutki dla rynku kredytowego, oczywiście grupy emerytów i rencistów. Banki zaostrzą kryteria udzielania kredytów tej grupie społeczeństwa. Kredyt będzie trudniej dostępny, gdyż kredytodawcy będą podnosić stawki ubezpieczeń od kredytów, a tym samym wzrosną koszty kredytowe. Ponadto wzrośnie wartość zabezpieczenia, jakiego banki będą wymagać od kredytobiorców. Jak więc widać ustawa może i jest projektowana z dobrym zamiariem, jednak może ona wykluczyć z rynku kredytowego osoby o niskich dochodach.

30.07.2010. 01:33

Wyostrzenie przepisów co do udzielania kredytów hipotecznych osobom wykonującym wolny zawód.

Do niedawna osoby wykonujące wolne zawody mogły na zasadach preferencyjnych starać się o kredyt hipoteczny. Do grona osób wykonujących wolne zawody zalicza się radców prawnych, adwokatów, dziennikarzy, doradców podatkowych, notariuszy, lekarzy, dentystów, weterynarzy itp. Do tej pory banki nie wymagały wielu formalności. Cała procedura była niezwykle krótka i opierała się na minimum dokumentacji. Wystarczyło przedłożyć dowód potwierdzający wpis do rejestru o wykonywanym zawodzie oraz ustnie oświadczyć jakie dochody się osiąga w ciągu roku. Nie wymagano potwierdzenia tego na piśmie, czy poprzez weryfikację rocznego zeznania podatkowego.W chwili obecnej banki wyostrzają przepisy. Nie chcą udzielać już kredytów na podstawie słownego oświadczenia i zaczynają wymagać przedkładania dokumentów potwierdzających wysokość osiąganych dochodów. Kredytodawcy chcą wyrównania wymagań przy staraniu się o kredyt. Szczególnie jest to widoczne w ofertach składanych przez banki. Jeszcze do niedawna oferty kredytów preferencyjnych dla wolnozawodowców ogłaszały GE Money Bank i Fortis, a teraz jedynie Getin Noble Bank. Nie zmieniło się jedynie podejście instytucji finansowych do osób wykonującego tego typu pracę. Patrzą one wciąż przychylniej na tego typu klientów i traktują bardziej łagodnie.

29.07.2010. 11:12

Kilka słów o kredytach.

Zgodnie z prawem bankowym, banki są jedynymi instytucjami, które mogą udzielać kredytów. Inne instytucje, podobne do banków, tzw. instytucje finansowe, mogą  jedynie udzielać pożyczek. Oczywiście bank również może. Jednak jeśli chodzi o kredyty, to dają one bankom uprzywilejowaną pozycję, ponieważ, kiedy kredytobiorca nie spłaca zobowiązania, wówczas bank może doprowadzić do przejęcia zabezpieczeń kredytu bez wyroku sądowego. A więc bank ma prawo na przykład do wzięcia w posiadanie nieruchomości, która została poddana pod zastaw, czy też również może domagać się pieniędzy od poręczyciela kredytobiorcy. Wszystkie tego typu działania są całkowice zgodne z prawem. Oczywiście w przypadku, gdy druga strona umowy nie spłaca kredytu. A umowa kredytu jest zobowiązaniem banku do oddania do dyspozycji kredytobiorcy określonej kwoty pieniędzy na cel i okres ustalony, a kredytobiorca musi w oddać te pieniądze bankowi wraz z należnymi i naliczonymi odsetkami oraz wszelkimi opłatami i prowizjami, które zostały ujęte w umowie. Tak więc sama umowa kredytu jest już takim aktem prawnym umożliwiającym bankom różne sposoby manewru. Kredytobiorcy muszą się do tych warunków postawionych przez bank po prostu dostosować i spłacać raty kredytu wraz z odsetkami w określonych w umowie terminach.

 

 

13.07.2010. 09:04